Jest, w końcu jest....Franulkowa Edu - mata...
Oj dużo mnie to kosztowało...nie tylko czasu ale i nerwów.
Ale musiałam spróbować, teraz przynajmniej już wiem, że szycie takich rzeczy to nie dla mnie.
Wyszło koślawo, ale swoją funkcje spełnia.
Słów kilka o macie:
- wymiary 85 x 85 cm
- Wypełnienie - syntetyczny wkład do kołderek
- Tkaniny - głównie Ikea, lamówka - polar, spodnia warstwa szary niby welur
- Inspirowana tą matą:
W sumie szyłam ją 4 wieczory, skończyłabym ją pewnie wcześniej gdyby nie to że chciałam zrobić pikowania (chyba tak to się nazywa) ale wychodziło fatalnie, tylko w jednym miejscu zostawiłam bo nie miałam już siły pruć...w komplecie do maty jest filcowe autko-grzechotka :))))
Z tego miejsca chciałam też serdecznie podziękować Dorotce,
która zakupiła dla mnie potrzebne tkaniny w Ikei :))))
W sumie wstyd pokazywać, ale jak słowo się rzekło to teraz pokazać muszę...tylko łagodnie proszę:)
Pozdrawiam
Hally (Raczek)



