5 Drzwi do marzeń :)

Marzą mi się takie drzwi....w kolorze niebiesko-szarym....mam je w głowie już od czasu kiedy nieśmiało zaczęłam marzyć o własnym domu :)


Ale po kolei....Długo wahałam się czy pisać na blogu o tym,że zdecydowaliśmy się na budowę domu...nie chciałam zapeszać...w sumie to nadal trudno mi uwierzyć w to, że za kilka lat (trudnych lat pracy i wyrzeczeń) spakujemy nasz cały dobytek żeby przeprowadzić się do domu.

Mam nadzieję,że mimo przeciwności losu (bo na pewno się pojawią różne niespodzianki po drodze) uda nam się doprowadzić realizację naszych planów do końca.

Wkrótce miną 2 lata od kiedy podpisaliśmy u notariusza akt własności działki pod budowę.
Wtedy jeszcze nie myśleliśmy o domu....tzn ja nie myślałam....raczej traktowaliśmy to jako inwestycję. Rok później mieliśmy już prawie gotowy plan domu i zabudowy działki. Na początku wakacji ruszyły pierwsze prace.
Większość z nich ogarnia samodzielnie mój mąż przy pomocy naszych przyjaciół.
Jestem z niego bardzo dumna :)


Dziś mam łzy w oczach bo kiedy pisze tego posta beton na fundamenty właśnie jest wylewany....rozpoczyna się jedna z najwspanialszych (mam taką nadzieję) przygód w naszym życiu:)
I najgrubsza inwestycja jakiej się podjeliśmy :)
Staram się wszystko dokumentować by potem po latach widzieć jak wszystko powstawało.
Dzisiaj zostawiam Was z kilkoma zdjęciami z zeszłorocznej budowy budynku gospodarczego :)






Marzenia są po to żeby je realizować :)
Mam cichą nadzieję, że za parę lat pokażę Wam niebieskie drzwi do naszego królestwa :)

Pozdrawiam

Hally







5 komentarzy:

  1. Halinko, trzymam mocno kciuki, żeby marzenie jak najszybciej się spełniło :))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! Warto spełniać marzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I tego Wam serdecznie życzę!

    OdpowiedzUsuń
  4. Te drzwi będą szybciej niż myślisz :) Wiem to i juz nie mogę się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Osoby komentujące anonimowo proszę o podpisanie się...:)