59 Nowa (nie)doskonała kuchnia :))))

To chyba post na który wiele z Was czekało...nowa odsłona kuchni...
właściwie są to pierwsze zdjęcia kuchni tutaj...i tej wersji po byłych właścicielach i tej naszej.
Brakuje jeszcze cokołów i gałek w dwóch drzwiczkach ale to raczej aż tak bardzo na wygląd kuchni nie wpłynie więc mogę pokazać to co jest:)


Zmiany w kuchni miały być szybkie. Plany były takie:pozbywamy się starych mebli na ich miejsce
dajemy nowe, montujemy zmywarkę i gotowe:) Myślałam że potrwa to max tydzień a trwało miesiąc:P
Kafelki na podłodze i na ścianach zostały bez zmian....kolor ścian był zmieniany przy przeprowadzce więc czemu to tyle trwało???


Montowanie zmywarki...a właściwie zintegrowanych zawiasów i drzwi ( tutaj instrukcja była niezbyt jasno napisana)....podnoszenie piekarnika żeby był na równej wysokości z blatem..przerabiane szafki na wino żeby się wpasowała...wszystko to swoje trwało a najdłużej chyba nam zeszło z wierceniem dziur pod szafki wiszące...koszmar....:P
Ogólnie samo składanie szafek z Ikei to pestka...wszystko ładnie spasowane, przejrzysta instrukcja...łatwizna....za to poukładanie tego prosto przy niezbyt równych ścianach to było wyzwanie.
Dzięki Bogu mam męża, któremu się chciało i który sprostał wyzwaniu:))))
Dzięki niemu kuchnia wygląda tak jak wygląda:)))
(porównanie ze stanem poprzednim jest)
Ps. musicie mi wybaczyć nieco nieładu na zdjęciach ale jakoś specjalnie nie sprzątałam:P
W końcu tutaj się gotuje...a dzieci swoje ślady zostawiają wszędzie:)


Pozbyłam się masywnej szafki wiszącej i zastąpiłam ją otwartą półką.
Półka jak widać lekko wchodzi w światło okna ale tak na nią "chorowałam", że machnęłam na to ręką i nie żałuję:)



Drugą ścianę w całości zabudowaliśmy szafkami:)
Wg mnie samodzielnie wiszący okap przy tym metrażu to strata miejsca...

O zabudowie mikrofalówki pisałam TUTAJ



Grafiki od Follygraph o których pisałam TUTAJ idealnie maskują dziury w kafelkach. Dziury jak widać są po starych szafkach, które wisiały w tym miejscu.


I jak Wam się podoba efekt???
Czy nasza kuchnia (2x3m) nie wygląda teraz na większą i bardziej funkcjonalną??

Pozdrawiam

Hally






59 komentarzy:

  1. Super metamorfoza! wygląda o wiele lepiej!
    :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Eve Milenna - przyznam, że podoba mi się ta z przed i ta po metamorfozie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie lepiej! Bardzo mi się podoba... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda, wygląda! Pięknie, jaśniutko i przestronnie. Więcej żółtych dodatków i w odcieniu ciepłego drewna - jak te wieczka od pojemników czy deski do krojenia a nie będzie tak biało-sterylnie :-) Na plus!!! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą jeszcze zioła w doniczkach zawieszonych na relingach..być może kolorowe szufladki nad mikrofalówką....na pewno nie będzie tak sterylnie:)

      Usuń
  5. Piękna - w moich ulubionych kolorach :))))

    OdpowiedzUsuń
  6. moje klimaty! skąd te super słoiczki do podpisywania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Biedronki...ale kupione ponad dwa lata temu:(

      Usuń
  7. Ale zmiana :) Jest pięknie zupełnie inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekałam na te zdjęcia! Wygląda świetnie, tak jasno i przestrzennie. A szafka nad lodówką idealnie się wpasowała ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. świetna! :) A i ja się pochwalę, bo poczyniliśmy pierwsze kroki ku nabyciu własnego m. :) Więc i przede mną urządzanie kuchni ! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. wow Kochana, różnica ogromna ! i to na lepsza :)
    kuchnia jest teraz taka przestronna i świeża :) wszystko dzięki tej "jasności" :)

    Całusy dla dzieciaczków :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Zmierza ku do dobremu. Lux metamorfoza :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetnie wyszło!! Warto było tyle czekać. Jest naprawdę bardzo fajnie :)))). Teraz to pomieszczenie współgra z pokojem dziennym. Marzy mi się jeszcze post właśnie z dziennego, ale taki obszerny. Nie 2-3 zdjęcia. Bo dzienny też jest the best ;))). A u dzieci to dopiero będzie git. Halinka, Ty jesteś niesamowita!! Co chwilę coś nowego. Podziwiam Twoją kreatywność. Pozdrawiam Cię serdecznie.
    P.S. Teraz tapetę w sypialni już koniecznie musisz pomalować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie z dziennego jak pomaluję w końcu krzesła:) Albo przynajmniej je oczyszczę z lakieru:) I z sypialnio-pracownią zrobię porządek:)

      Usuń
  13. Tak, teraz jest więcej światła i przestrzeni, naprawdę świetnie wygląda:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cud, miód, malina! U nas też biały rządzi. Ponoć to kolor optymistów ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Rewelacja, z funkcjonalnością przestrzenu udało się uzyskać też świetny estetyczny efekt. Piękna!

    OdpowiedzUsuń
  16. Kuchnia ogromnie zyskała i jest świetna ! :)
    Kawał dobrej roboty :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ogromna zmiana! Teraz jest przede wszystkim jaśniej i kuchnia wydaje się nawet większa, przestronniejsza :) Ściana z lewej strony na plus.
    No i brawo za ogarnięcie instrukcji z Ikei;) Dla mnie to czarna magia...
    Teraz czekam na metamorfoze pracowni ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo mi się podoba efekt!!! Mąż chce takie półeczki na ścianach, gdzie ją kupiłaś? I z czego macie blat? My mamy drewniany, nie sprawdza się :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana...wszystko to Ikea:) Tej otwartej półki szukajcie na organizacji ścian w kuchni:))))
      Gdybyś nie mogła znaleźć daj znać...jest piękna, długa na 140cm i ma fajną cenę...nieco ponad złotówkę za każdy cm:P

      Usuń
    2. A blat też z Ikei...dwustronny...druga strona jest szara:)

      Usuń
  19. niebo a ziemia :-))
    ale ja bym (mam nadzieję że się nie pogniewasz że to napiszę ) dała jasny drewniany blat ... :P
    pozdrawiam ciepło i czekam na "dzieciowy" pokój teraz :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że zastanawiałam się nad takim blatem? A przynajmniej na imitacji drewna ale stawierdziłam że kafelki na podłodze w mazaje....na ścianie inne zupełnie i to drewno to już by chyba za dużo było.

      Usuń
  20. świetnie! gratulacje! :) widząc pierwsze zdjęcia jechałam w dół, żeby zobaczyć gdzie ta sławna półka co będzie wchodzić w światło, a to już była ta na którą patrzyłam ;D
    no i szufladki made Hally rewelacja!
    jak widać nie trzeba dużego nakładu pieniężnego, żeby ,,naprawić" kuchnię. brawo!

    OdpowiedzUsuń
  21. WOW! zmiany niesamowite, bardzo mi się podoba biała kuchnia!

    OdpowiedzUsuń
  22. napisałam taki długi komentarz i co? gdzie on jest?

    OdpowiedzUsuń
  23. ok, pisze jeszcze raz w skrócie tym razem: ja bym lodówkę dała na tej ścianie tyle że przy wejściu. Czyli lodówka zlew kuchenka. Korzystanie z lodówki która ma prawe drzwi nie jest komfortowe. Poza tym to duża bryła, która mocno rzuca się w oczy. Szafki zamiast na ścianie przeciwległej dałabym pod oknem w kształcie litery L. Optycznie zyskałabyś na przestrzeni poszerzając kuchnię. Pod półeczką - śliczną - dałabym stół, stolik. W kuchni czasem warto sobie przysiąść choćby przy kawie jak zupa się gotuje. Halinko, mimo tych wymądrzeń gratuluję i podziwiam za chęci i odwagę. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. korzystanie z lodówki z prawymi drzwiami w takim ustawieniu nie jest komfortowe - miało być. Żeby wyjąć cokolwiek trzeba całe drzwi otworzyć, nie da się ich uchylić bo wtedy trzeba by stanąć na ścianie z oknem.

      Usuń
    2. Chcieliśmy przełożyć te drzwi żeby się otwierały na ścianę bo da się....ale niestety drzwi by uderzały wtedy o kaloryfer i nie otwierały by się do końca...nie mogłabym szuflad wysuwać...niestety...już się przyzwyczaiłam:P
      Ps. Byłam ciekawa kto pierwszy zauważy na którą stronę drzwi od lodówki się otwierają:P

      Usuń
    3. U mojej mamy jest takie ustawienie i lodowka tez tak sie otwiera. Nigdy nie było to problemem;)

      Usuń
    4. U mnie lodówka też pod oknem i też tak samo się otwiera ;). Ba, nawet jak byłam w ciąży i miałam wielki brzuch dawałam radę ;)))

      Usuń
  24. No wkoooncu sie doczekalam :))) Piekna masz teraz Halinko kuchnie :))) I polka wiszaca przy oknie bardzo mi sie podoba i wcale tam nie przeszkadza w niczym :))) Brawo dla Twojego meza !!! :) Super sobie razem poradziliscie z ta kuchnia :)
    U nas jest identycznie : sciany nie rowne ,niepotrzebne rorki wystaja , i podloga krzywa ,jakies nieporozumienie. Suuper ,ze juz Wasz remont sie skonczyl :)) Ja teraz czekam na swoj koniec :)) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ślicznie wygląda. Jest teraz taka jasna :-D Aż chce się gotować!

    OdpowiedzUsuń
  26. Ślicznie! Aż chce się gotować i gotować... A potem aż żal gotować, co by takiej kuchni przypadkiem nie ubrudzić. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Pięknie kuchnia teraz wygląda! Aż chce się gotować ;) I jaki świetny chlebak!

    OdpowiedzUsuń
  28. No Hally, jest bezblednie, przepieknie:)))! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetnie! tak jasno i przejrzyście:)) cudnie:)))

    OdpowiedzUsuń
  30. Halinka w mikrofali <3
    fajna kuchnia, świeżo, jasno, mało dziadostwaaaaa, ładnie to ogarnęłaś:)))

    OdpowiedzUsuń
  31. JEST PIĘKNIE!! jak na tak małą przestrzeń - naprawdę efekt łał! jak dojdą jeszcze jakieś kolory to będzie idealnie, lekko, jasno, ale i przytulnie wtedy :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Doczekałam się ;)
    Jednak jasne meble potrafią wiele zdziałać, metraż wydaje się o wiele większy.

    OdpowiedzUsuń
  33. przepiękna :) aż chce się latać ze ścierką :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Osobiście nie lubię białych mebli mam uraz z dzieciństwa ;-) właśnie kuchnię mieliśmy białą hehehe
    Wasza kuchnia wygląda o niebo lepiej ale np przy moich dzieciakach to bym zwariowała przy sprzątaniu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  35. Dla mnie to niebo, a ziemia! Zmiany rewelacyjne, a jak jeszcze dojdą dodatki o których piszesz to już cud, malina. Jasne, że można się czepiać drzwi od lodówki czy braku stolika, no ale na takim metrażu wszystkiego mieć się nie da. Ważne, że zmywarka się zmieściła ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. I aż się chce w takiej kuchni gotować! :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Hej...ach ta biel, cudnie wyszło...u mnie wprawdzie jest litera L ale cała ergonomia wnętrza padła...no ale kto by się tym przejmował ;-). Buziaki i dzięki za odwiedziny. Obserwuję ;-)

    OdpowiedzUsuń
  38. Wyszło świetnie! Bardzo udana przemiana. Mnie osobiście nie podoba się tylko jeden detal (gałki), ale to kwestia indywidualna. Funkcjonalność nowej kuchni i efekt wizualny jest super!

    OdpowiedzUsuń
  39. Doskonała! Kawał dobrej roboty, Halinko ♥

    OdpowiedzUsuń
  40. świetna robota! lekko, jasno i bardzo ładnie.

    OdpowiedzUsuń
  41. Witam,
    Trochę za mało jest blatu roboczego w części zlew - kuchenka. O lodówce już była mowa, więc nie będę się powtarzać - o takich rzeczach, jak wypukły front lodówki trzeba myśleć przed aranżacją, a najlepiej poradzić się architekta. Brakuje też stolika na ścianie z półkami. Listwa przyścienna na blacie - brrrrrr, chyba, że ściana jest mocno krzywa. No, ale może następnym razem będzie lepiej !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że wiekszość osób posiadających małe kuchnie boryka się z problemem blatu roboczego....miałam do wyboru dac tyci zlew (czyli kupić nowy) albo zostawić ten co był....Zamiar był taki, że kuchnia ma być bardziej moja niż taka jak byłych właścicieli gdzie było miejsce do jedzenia ale w zamian nie było praktycznie miejsca do przechowywania....Listewki niestety zostały niejako na nas wymuszone ale nas to nie razi...Następna kuchnia będzie większa a tym samym myślę, że łatwiejsza w zabudowie:)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Osoby komentujące anonimowo proszę o podpisanie się...:)