10 Dom spod czwórki - garść inspiracji - salon :)

Salon to chyba jedyne miejsce w naszym przyszłym domu, które mamy praktycznie umeblowane :)
W całości przenosimy wszystko z mieszkania...z małymi zmianami :)

Najbliżej moje plany obrazuje zdjęcie wyżej :)
Bez zmian salon będzie jasny z dodatkiem jasnego drewna i szarości...z kontrastującą czernią i kroplą koloru - jeszcze nie wiem jakiego, ale fotel i dwa krzesła rodem z prl-u czekają na renowację (mam nadzieję, że sobie poradzę)

Salon będzie podzielony na dwie strefy - jedna wypoczynkowa, druga jadalniana (pomiedzy kuchnią a salonem). W strefie jadalnianej będzie stał nasz duży biały stół, który uwielbiam, białe krzesła typu eames i jeśli nie schrzanię roboty to dwa krzesła typu muszelki w jakimś fajnym kolorze....muszę dokupić kolejne 3 krzesła i nie mam pojęcia jakie...Myslałam o tych samych białych krzesłach bo są rewelacyjne ale obawiam się, że mogą się różnic kolorem od tych, które już mamy :(


Nad stołem zawisną dwie lampy - nie mam pojęcia jakie...na samym początku pewnie będą wisieć gołe żarówki...nie zamierzam nic kupować na siłę :)

Przechodząc dalej, w kierunku tarasu, mamy część wypoczynkową.
Zamierzamy wymienić naszą na kanapę na większą i taką która się nie rozkłada...i zdecydowanie nie może mieć takich luźnych poduszek na oparciu jak ma nasza obecna...niby fajnie to wygląda,,,i jest wygodna ale poduchy szybko się odkształcają i już efekt nie jest taki fajny...w naszych musiałam już dwukrotnie dokładać wypełnienia.
Myślałam o czymś w tym stylu:


Za krótszym bokiem narożnika, pomiędzy oknem tarasowym a ścianą planuję zabudowę na książki.
Przy kanapię będą stoliki. Bardzo mi się podobają takie  łączone z dwóch sztuk  jak tutaj >>KLIK<<
Centralnie nad stolikami będzie lampa - też nie wiem jaka...
Na przeciwko kanapy będzie szafką rtv. Zabieram moją kochaną BESTĘ ale nie będzie stała bezpośrednio na podłodze tak jak teraz tylko dostanie ładne nóżki a właściwie ramę z miedzianymi nóżkami >>KLIK<<

Słupek z poniższej zabudowy powędruje do pokoju biurowego (w poprzednim naszym miejscu zamieszkania stał w kuchni) a jedna "kostka" z niskiej zabudowy albo też się znajdzie w tym pokoju albo w innym :) 


Obok tv i na ścianie z drzwiami tarasowymi planuję galerię zdjęć i plakatów z której tutaj zrezygnowałam.


No i ostatnia kwestia, najbardziej sporna, kominek :)
Zawsze mi się marzył...w projekcie był zaplanowany ale po długich debatach i cięciu kosztów zrezygnowałam z tradycyjnego kominka i przyznałam M, rację. Nasz dom będzie ogrzewany przez pompę ciepła powietrze - woda...budowanie specjalnego komina tylko po to, żeby od czasu do czasu napalić w kominku dla nastroju mija się celem. Przynajmniej takie jest moje zdanie.
Ale do końca nie chciałam rezygnować z tego marzenia więc poszukałam i wybrałam taki kominek:


Gdy kiedyś zechcę z niego zrezygnować bo np zmienią mi się plany albo będę potrzebować miejsca na coś innego to po prostu można go wynieść z domu jak każdy inny mebel. 

Jeśli chodzi o urządzenie salonu to można powiedzieć, że możemy się wprowadzać z tym co mamy...nie żałuję swoich wyborów sprzed 5 lat...fajnie nam się sprawdzają i naprawdę lubię te meble więc nie widzę sensu, żeby wydawać pieniądze na kolejne a te wyrzucać...kosmetyczne zmiany w ich wyglądzie posłużą im na plus.

Pozdrawiam

Hally




10 komentarzy:

  1. dokup czarne badz szare krzesla i po problemie ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szare mogą być idealnym rozwiązaniem - dziękuję :)

      Usuń
  2. Pięknie będzie! :) Ja planuję kolorowy salon i koleżanki mi mówią, że nie będzie pasował do reszty mieszkania, bo reszta jest biało-czarna-delikatnykolor, więc nie wiem jeszcze... Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myslę, że kolor doskaalne odnajdzie się wśród bieli i czerni....u nas też nie będzie monochromatycznie...będzie jakiś kolor ale jaki?czas pokaże :)

      Usuń
  3. Halinko,cieszę się,że spełniasz marzenia i idziesz własną drogą,urządzasz się według własnego gustu,nie sugerujesz się innymi i bardzo dobrze,bo to wy macie tam się czuć dobrze,ja czuję,że będzie ładnie i przytulnie,a jak już zamieszkacie wszystko dopieścisz.Bardzo ci kibicuję i trzymam mocno kciuki,żebyście szybko mogli się wprowadzić.Jesteś bardzo sympatyczną i szczerą kobietką,lubię twój blog i instagram. Pamiętam cię jeszcze z deccorii. Warto spełniać marzenia mimo wszystko.Pozdrawiam i czekam na więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tyle miłych słów...mam nadzieję, że uda nam się stworzyć przytulny dom do kórego będzie nam się chciało wracać :)

      Usuń
  4. Dodam jeszcze,że moi znajomi mają niemal identyczny narożnik jak ten ze zdjęcia,który planujesz kupić,siedzi się na nim bardzo wygodnie,dzieciaki szaleją siadają na oparciu i nic się z nim nie dzieje,także polecam. Kiedyś spytałam koleżankę czemu nie wybrała opcji rozkładanej,a ona odpowiedziała,"żeby teściowej nie przyszło do głowy zostać na noc" haha :D z resztą wcale jej się nie dziwię :-; A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha...:)U nas jest dodatkowy pokój gościnny...ale o tym później :)
      Ps. Kto się kryje pod A. ?? Pozdrawiam :))))

      Usuń
  5. Witaj. Zaplanowałaś piękny salon. Wprowadziłabym kolory takie jak butelkowa zieleń lub ciemny fiolet (mogą też być w wersji pastelowej, jeśli wolisz), albo kolor musztardowy lub ceglasty, ale to tylko moja subiektywna sugestia. Pozdrawiam ciepło. Życzę miłego tygodnia i zapraszam w moje skromne progi:mojepasjewobiektywie.blogspot.com
    Anita.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor będzie...tylko jeszcze nie wiem jaki...odpowiada mi bardzo ten pastelowy błękit który mamy obecnie...te krzesła muszelki marzą mi się w kolorze pudrowego różu z czarnymi nogami...to co zaplanowałam myślę że w zależności od potrzeby będzie świetnym tłem do wielu kolorów. Dziękuję za odwiedziny :))

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Osoby komentujące anonimowo proszę o podpisanie się...:)