45 Zabawy plastyczne - etykiety:) + edit

Za oknem szaro, buro i ponuro.
W planach był inny post...już jest w połowie gotowy ale brak części zdjęć...
musimy poczekać na lepszą pogodę:)
Zdradzę tylko tyle, że rower dla Wiktorii zakupiony i pierwsze próbne jazdy już za nami:)))

Ale dziś miało być o etykietkach:) 
W czasie deszczu dzieci się nudzą...należy temu jakoś zaradzić.
My sposobów na nudę mamy wiele...farby to tylko jedne z nich...
W tym roku ostro zabraliśmy się za nasz balkon, wcześniej z niego nie korzystaliśmy.
Mąż posiał w skrzynkach rzodkiewkę, sałatę, posadził pomidorki koktajlowe...
w szklarni na podwórku mamy pomidory, ogórki i paprykę.
Ot taki nasz mini warzywnik...
brak nam było tylko etykietek informujących o tym co w której skrzynce jest :)

Do wykonania etykietek potrzebne nam będą:
  • blok rysunkowy lub techniczny
  • farby plakatowe
  • klej lub taśma dwustronna
  • nożyczki
  • pisak lub drukarka
  • patyczki do szaszłyków (u nas brak)
Wykonanie:

Malujemy dwie małe kartki: jedną na czerwono, drugą na zielono. 
Jeśli potrzebujemy etykietki na warzywa w innych kolorach to malujemy kartki na takie które potrzebujemy.





Kartki pozostawiamy do wyschnięcia


Sprzątamy miejsce pracy:


Drukujemy etykietki lub wycinamy i podpisujemy pisakiem


Z kolorowych kartek wycinamy elementy warzyw i naklejamy na etykietki






Gotowe etykietki naklejamy na patyczek lub bezpośrednio na doniczkę



Teraz tylko pozostaje nam codzienne podlewanie i czekanie na plony :)))))

Edit
Zapraszam Was do obejrzenia Lalka z nowym właścicielem <klik>

Pozdrawiam

Hally (Raczek) 

45 komentarzy:

  1. Ale macie super ogródek! :) A pomysł na etykiety boski!
    Jak zawsze masz głowę pełną pomysłów :)
    A jak ma się Franio? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Franio ma się świetnie...będzie coś o nim w najbliższym poście:)

      Usuń
  2. ładne macie już te pomidory :) moje są nieco mniejsze :D
    etykiety urocze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My już kupiliśmy takie gotowe sadzonki:)

      Usuń
  3. Czyli dwa w jednym: zabawa dla dzieci i etykiety na warzywka.
    Lubię takie kreatywne spędzanie wolnego czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Etykietki musiały powstać obowiązkowo:)))

      Usuń
  4. świetny pomysł, brawo mama!!
    a skąd ta zmiana nicka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze dla wszystkich byłam Hally...ale jak zakładałam bloga wymyśliłam sobie Raczka...ciągle się myliłam więc postanowiłam pozostać przy Hally:)

      Usuń
    2. ja trafiłam na czas Raczka i tak już siedzisz w mojej głowie...

      Usuń
  5. Ty masz zawsze świetne pomysły.
    U nas rower dla Ali też już zakupiony. Czekamy na przesyłkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz odpowiednia pora na takie zakupy:)

      Usuń
  6. Piękne roślinki, też muszę rzodkiewkę posadzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie....rzodkiewka najlepsza do kanapek:)))

      Usuń
  7. Ależ pomysłowe !
    Idealne do ogrodka mojego Mlodego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do zabawy...można też warzywka wyciąć z kolorowego papieru:)))

      Usuń
  8. świetny pomysł i zabawa przy tym przednia:)) fajnie mieć taki warzywnik:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy czy nam coś z tego wyrośnie konkretnego:P

      Usuń
  9. no i super zabawa :D i pożyteczna zarazem a my dziś po kałużach chodzimy już 6 par spodni przemokniętych jest hihi :D

    pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  10. pomysł -rewelacja!
    Dzieci się dobrze bawiły i nie nudziły ,a mama wie gdzie co jest :-)
    POZDRAWIAM.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co tylko jedno dziecko miało zabawę...ale za rok już dwójka będzie mieć frajdę:)))

      Usuń
  11. cudowne roślinki i etykiety!
    Wiki wspaniale sobie poradziła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomidor co prawda "nadgryziony" ale muszę przyznać, że Wiki dała radę:)

      Usuń
  12. świetny pomysł! :)

    pozdrawiam!

    Kasia
    http://islandofflove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniały pomysł i na etykiety i na zabawę;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł tak jak i wykonanie bardzo proste:)

      Usuń
  14. no i super, przyjemne z pożytecznym a jak pięknie się prezentuje :) najważniejsze że wspólnie wykonane :) pewnie jesteście dumne dziewczyny co? :) buziakii :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem szczególnie dumna z Wikusi...naklejała te warzywka jak przedszkolak:)

      Usuń
  15. Fajny pomysł :) I córcia miała zajęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pamiętam, gdy byłam mała uwielbiałam pomagać Mamie przy takich pracach, więc wyobrażam sobie radość Wiki z tej "zabawy".
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. brawo! bardzo fajnie Wam, Dziewczyny, wyszło :))) podoba mi się!

    OdpowiedzUsuń
  18. Medal dla córuni - teraz nic się nie pomyli :)))

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam takie wiosenne sianie i opiekowanie się malutkim i roślinkami .
    Etykietki śliczne, a jaka wspaniała pomoc :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja też to uwielbiam...a szczególnie obserwowanie jak wszystko rośnie:)

      Usuń
  20. Witam Ciebie bardzo serdecznie.Pięknie,mądrze i kolorowo tu Ciebie.Jeśli pozwolisz zostanę na dłużej i poobserwuję Twoje wszystkie poczynania.Pozdrawiam,a wolnej chwili zapraszam w gościnę do Dobrych Czasów.J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostawaj:)))Ja do Ciebie też zajrzę:))))

      Usuń
  21. i teraz wiadomo co gdzie rośnie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jaki niesamowicie prosty i świetny pomysł! Tak mnie to ujęło, ta prostota właśnie, że aż brak mi słów zachwytu, hehe :P Naprawdę fajny i kreatywny sposób na etykiety w domowym ogródku. Sama bym z chęcią chwyciła za farbki i nożyczki, gdybym tylko taki miała ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze możesz mieć taki ogródek na parapecie:)

      Usuń
  23. No i superowy pomysl:))) swietne sa takie kreatywne zajecia))) i efekt uroczy!

    OdpowiedzUsuń
  24. Maziu Maziu :) Maziamy farbkami :D
    Bardzo fajny macie ten ogródek, w sumie nie przyszło mi do głowy, że tak można... hmmm :D Ja zawsze ograniczałam się do doniczkowych ziółek :)
    Ale dzieciaki też mają frajdę, jak widzą, że coś tam rośnie :) Aaaa i jeszcze można później to zjeść - to już w ogóle szał :)


    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale świetna zabawa, z której są korzyści, a efekt końcowy znakomity!

    OdpowiedzUsuń
  26. Ty to masz kreatywne pomysły! Super! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Osoby komentujące anonimowo proszę o podpisanie się...:)