74 "Mam oko..." i kolejna kostka:)

Pierwszy raz o serii "Mam oko" usłyszałam rok temu na wakacjach w Zakynthos...
wertowałam tą książkę razem z Wiką i jej o rok starszym kolegą Wiktorem, do którego ta książka należała:)
Sama idea szczegółowości i dowolności interpretacji bardzo mi się spodobała...ale jakoś nie przekonały mnie te ilustracje...jakieś takie mdłe (???), mało wyraziste (???)...sama nie wiem jak to określić...
nie podobały mi się i już...dlatego dla Wiki zakupiłam Ulicę Czerweśniową której założenie jest takie samo:)
Książka bez tekstu do pobudzania wyobraźni, ćwiczenia spostrzegawczości...
Dopiero jakiś czas temu zobaczyłam u Olgi recenzję "Mam oko na litery" <KLIK>
potem przyjrzałam się jej bliżej w księgarni, aż w końcu uległam i kupiłam....
Miała być prezentem urodzinowym ale Wikusia dostała ją wcześniej....no i przepadła...
wbrew moim wcześniejszym obawom Wiki doskonale wie co na obrazkach jest...a wydawało mi się, że koń jakiś dziwny, i ta owca, i krowa....a tu nie...dla dziecka wszytko jasne i czytelne....
oczywiście córka nie korzysta z niej jeszcze jak należy ale przyjdzie na to czas...za to ja szukam tych słów 
i liczę...Wiki wskazuje, nazywa...myli mi to liczenie...nawet Franek lubi Mam oko:)))
Dlatego już kolejna część czeka w szafie...podoba mi się w nich ten mały format...i ta uniwersalność...
zabierzemy ją ze sobą na Wakacje na pewno:))))






Kolorowa gąsienica wykonana wspólnie z Wiką:)))
Pomponiki + ruchome oczka do kupienia w empiku

*  *  *

Dzisiaj ukończyłam kolejną kostkę edukacyjną...dla kolejnego Leonka...
ukończyłam ją i maszyna odmówiła mi posłuszeństwa:( po raz kolejny....
 teraz nie wiem jak dokończę szycie Nitkowych resztek:(

Kostka jest bardzo podobna do poprzedniej, na prośbę mamy Leonka została żyrafa i zebra....
jest też literka L, gruby hipopotam i wielkooka sowa:)
W środku jest grzechotka...ta kostka wzbogacona jest dodatkowo o drewniany gryzaczek...
Mam nadzieję, że moja praca się spodoba...powinna w piątek być u właściciela:))))






Ostatnio, gdy pokazałam kostkę dostałam sporo pytań od Was....czy można zamówić?Jaka cena?Itp...
żeby uprzedzić Wasze pytania, komentarze, te przychylne i te mniej....
Wykonanie kostki zajmuje mi sporo czasu, najpierw wycinam kwadraty (tkanina Ikea), potem wycinam elementy z filcu i przyszywam je ręcznie, każda rzecz dostaje co innego do środka (folię, wypełnienie, kaszę) po to by dziecko miało różne wrażenia dotykowe...Potem to wszytko zszywam maszynowo dokładając wstążeczki do ciumkania, ciągania czy po prostu do dekoracji. W środek daje mięciutkie wypełnienie i grzechotkę...czy naprawdę uważacie że 35zł to dużo za 4 pełne godziny pracy??? (bo tyle mi przy tym mniej więcej schodzi)..oprócz mojej pracy w cenę wchodzą jeszcze użyte materiały...Ja wiem że można kupić w sklepie tańsze kostki...ale ja nikogo nie zmuszam do zamawiania kostek u mnie...i za bardzo też na tym nie zarabiam. Po prostu jeśli komuś się podoba i chciałby podobną dla swojego dziecka to proszę pisać...można pytać...nie trzeba od razu zamawiać...na kostce może się znaleźć co tylko chcecie...
wszytko jest do ustalenia:)))))

PS. napisałam to dlatego, że pewna osoba (serdecznie pozdrawiam) przyznała mi się że trochę głupio jej pytać o wykonanie czegoś nie będąc pewną ceny a tym samym czy na daną rzecz będzie ją stać.
Spełniając jej prośbę postaram się przy kolejnych wpisach podawać cenę danego przedmiotu:)

Pozdrawiam

Hally (Raczek)



74 komentarze:

  1. nie, 35 zł to nie jest dużo za Twoją pracę. tyle powiem.

    uściski :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się tak wydaje...Ściskam:))))

      Usuń
  2. 35zł? to bardzo mało! cztery godziny pracy, mimo że może przyjemnej z pewnością warte są więcej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znalazła się jednak osoba która twierdzi że cena wygórowana...Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. 35 zł za tą kostkę nie jest sporo przy takim czasie pracy ;) trzeba doceniać rękodzieło ale przez te chińskie wyroby ludzie nie doceniają wykonywanych prac i czasu,który poświęca dana osoba na wykonanie rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka jest prawda....wiadomo, że jeśli mamy sporo wydać na jakąś zabawkę lub inną rzecz to się zastanawiamy i chcielibyśmy kupić jak najtaniej.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dziękuję Olu:) Hania też ode mnie taką dostanie:)

      Usuń
  5. super :) zazdroszczę sowy ;( ale moja równie piękna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga nie pomyślałam wcześniej o sowie...dopiero Karolina ją zasugerowała...Ale do tej Twojej mam wyjątkowy sentyment...bo to moja pierwsza była:)

      Usuń
    2. oj prześliczna jest :) każdy podziwia !!

      Usuń
  6. To nie jest dużo za tyle pracy i wiadomo że to nie chiński bubel. to wychodzi mniej niż 8,75 za godzinę i należy jeszcze odjąć materiał i jeszcze amortyzację maszyny (mam nadzieję że się naprawi)


    Świetny pomysł z tym podawaniem ceny, ja tez mam zawsze ten problem z pytaniem. Chyba przegapiłam jakie są wymiary tej kostki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wymiarów nie podałam...fakt....jedna ścianka to kwadrat o boku 10cm...czyli nawet spora dla małego dziecka. We wczesniejszym wpisie był odnośnik na blog Agi a tam są zdjęcia na których Leon (5m-cy) się nią bawi:))))
      A maszyna musi się naprawić...już wcześniej miałam tą usterkę...:(

      Usuń
  7. Musialam zajrzec!!! Nie moge sie doczekac. Jestes genialna! Oby do piatku! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Twoje kostki są niepowtarzalne, są cudne :) 35 zł za rękodzieło jest na pewno OK. PS Dzięki Tobie mam oko na Mam oko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że moje ceny nie są wygórowane...sprawdzam przeważnie ile kosztuje podobna rzecz (jeśli takie są) i stram się dac niższą cenę...sama szukam najtańszych ale porządnych rzeczy:)

      Usuń
  9. Mamoko uwielbiamy, mamy dwie części i na pewno dokupimy resztę. Jak dla mnie właśnie na plus są niedosłowne ilustracje, takie jakby rysowane dziecięcą ręką .
    Kostka bomba! I 35zl za hand made to jak za darmo!

    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wlaśnie do tych ilustracji nie byłam przekonana a teraz jestem w nich zakochana...to chyba taki urok tej serii:)

      Usuń
  10. ale faJNA książka, muszę małemu kupić... a jak juz wcześniej pisałam kostki to ty superowskie robisz... i na pewno pochłaniają dużo pracy:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie kup...ja żałuję, że kupiłam tak późno:)

      Usuń
  11. Uwielbiamy z Młodym wszystkie części Mamoko .....
    A to Ci sami bohaterowie prawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chyba dlatego skuszę się na Miasteczko Mamoko:)

      Usuń
  12. ostatnio w empiku właśnie była promocja na Mamoko 3 części i się skusiłam. A na Mam oko nadal patrzę z utęsknieniem... :) zresztą ja mam fizia na książeczki dla dzieci.
    a 35 zł to nie jest dużo. kropka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam fizia...nie wiem kiedy Wiki je wszytkie przeczyta...bo ja kupuję ona ogląda...pokazuje...słuchać nie chce...ma swoje ulubione...innymi gardzi:P

      Usuń
    2. przyjdzie czas na słuchanie. mój 3-latek słucha, najczęściej gdy 7-latek, jego guru, idol itp czyta :)

      Usuń
  13. No, i zachciało mi się kostki :D Bo ten drewniany chwytak i te turkusowe wstążki - toż to idealnie dla nas :) Pomyślę jeszcze, co by na bokach mogło być. Spodziewaj się maila ode mnie :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Turkusowa wstążka się skończyła...bo ona była w tych Nitkowych resztkach...ale jak Ci bedzie zależeć to kupię oczywiście:)))) Ja muszę jeszcze Franulkowi taką zrobić...tylko niech mi mąż tą maszynę naprawi:))))

      Usuń
  14. Fajne te twoje rękodzieła.
    Śliczna ta kostka.

    OdpowiedzUsuń
  15. Kostka świetna, taka kolorowa mmmm....:))) a rękodzieło trzeba doceniać, bo kosztuje masę czasu i nerwów więc uważam, że 35 jest ok :) To czy kogoś stać, to zupełnie inny temat. Jako mól o książeczkach już czytałam w kilku miejscach w sieci, fajnie, że Wice się spodobały i Franio nawet poczytuje fiu, fiu... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hally, a jakby co, to ja Cię poratuję teściowej maszyną. Nie uwierzysz ale ją zniosłam ze strychu i dziś uczyłam się sama szyć, tylko ciiii....;)

      Usuń
    2. Wiesz co tą usterkę już miałam kilka razy i Michał mi naprawił...mam nadzieję że teraz też mu się uda. Wiem jedno..już nigdy nie kupię Łucznika...i innym też odradzam:P
      Franek się patrzy w tą książkę bo on na wszytko patrzy co mu pod nos podstawie...:P

      Usuń
  16. Uwielbiam te książki! Już zapisałam je sobie na naszej liście must have i czekam aż Maks podrośnie :)
    Ja Ci tego nie musze mówić ale chcę! Wszystko co robisz jest cudowne! No boskie po prostu :)
    Sama się zastanawiam nad czymś od Ciebie ale muszę poczekać aż Maksiu się czymś zainteresuje bo póki co to jakoś mało chętny jest.. Jedynie drewniany gryzak mu się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie...nigdzie się nie wybieram...a dla Maksia to jeszcze coś z gratisem być musi:)

      Usuń
  17. Świetna kosteczka :) Nie, nie uważam że 35 zł to dużo. To nawet dość mało, jak na rzeczy robione hand made.

    OdpowiedzUsuń
  18. Na kostkę nie ma w moim otoczeniu amatora - wszystkie wyrośnięte sztuki ;)
    Ale mam oko na tę książeczkę :))) Boska! Jak znalazł dla Młodszej! Czegoś takiego szukałam ^^ Jutro pędzę do Empiku!
    Pozdrawiam, Kamila.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto też poszukac na Allegro...ja wczesniej trafiłam na aukcje gdzie ta książka zawet z przesyłką wychodzi taniej niż w empiku:)

      Usuń
  19. Twoje kostki są świetne i cena jest jak najbardziej "promocyjna". Toż to prawdziwie zajmujące i misterne rękodzieło, spokojnie cena mogłaby być i dwa razy wyższa. Niestety pomimo rosnącej popularności rzeczy handmade u nas, dużo ludzi nie ma jeszcze świadomości jak to wygląda "od kuchni", ile kosztuje to pracy i dziwią się później, że dana rzecz kosztuje więcej niż jakaś chińczyzna ze sklepu. I myślą sobie, że to takie hop siup, że robi się coś z zamkniętymi oczami, a później wyśpiewuje cenę z kosmosu. Mam wrażenie, że dopiero jak ktoś robi samemu "w branży" to wie, jak to jest i ile tak naprawdę kosztuje czas poświęcony na zrobienie czegoś pięknego i niepowtarzalnego od zera. Także wspieram Cię bardzo w Twoim tworzeniu, nie przejmuj się komentarzami (choć wiem, że to czasem niełatwe) i rób swoje :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zgadzam się z Tobą w zupełności. I nie dziwią mnie te komentarze...ludzie nie wiedzą jak to wygląda....wybierają coś taniego i nie liczą się z tym że to może tygodnia nie przetrwać:P

      Usuń
  20. ooooo Miasteczko Mamoko uwielbiam:) wersji z literkami jeszcze nie mam, a kostka cudowna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Nas dopiero jedna część w użyciu..i robi furorę:)

      Usuń
  21. ZACIEKAWIŁY MNIE TE KSIĄŻKI ZAMÓWIŁAM I JA !
    kostka super 35 zł to nie jest dużo ... ten go nie robi takich rzeczy nie zdaje sobie sprawy ile trzeba pracy włożyć by taka zabawka powstała :)

    pozdrawiam ciepło !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa czy Emi się spodoba:))))Pozdrawiam:))))

      Usuń
  22. Kostka przepiękna i zwierzątka idealne. Gratuluję talentu ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. kostka jest super, a ja właśnie kombinuję jaką by uszyć edukacyjną zabawkę dla mojego B. :) musi mieć dużo tego i owego, bo jego już nie jest tak łatwo zaciekawić:))) ale coś wymyślę napewno...a za Twoją pracę to zdecydowanie nie jest wygórowana cena, ale wiem o czym piszesz, bo też się spotkałam z różnymi opiniamii i jak szyłam np. zestawy jedzenia z materiału (arbuzy, marchewki itp.) z 10 elemantów za 20zł, to i nawet wtedy spotkałam się z opinią (wprawdzie jedną, ale zawsze), że za dużo to jest o_O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No daj spokój....20 zł za 10 elementów???to jak za darmo...ale ludzie nie doceniają....Taka kostka to dobra zabawka jak ponaszywasz dużo pierdułek:))))

      Usuń
  24. Fajnie,ze o tych ksiązeczkach napisałaś.. i ja ostatnio zastanawiałam sie nad zakupe,ale odpuścilam..chyba jednak się skusze ;) dzięki Tobie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się przkonałam....bo może i nas rodziców nie do końca przekonuje...ale dzieci Kochają te ilustracje:)

      Usuń
  25. KOstaka jedst fenomenalna i cena nie wygórowana...rękodzieło jest drogie, trzeba to przyznać, toż to nasz czas i serce włożone w każda sztukę, niewktórym to nie odpowiadaale są tacy którzy docenić potrafią;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście są tacy co doceniają:)

      Usuń
  26. ja będę miała malca w rodzienie albo u znajomych na bank zgłoszę się po taką kostkę!!!!! zazdroszczę talentu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam...i zakłądam się że gdybyś tylko spróbowała wyszło by Ci podobnie:)

      Usuń
  27. Cena kosteczki całkiem Ok. Niestety wycenienie naszych prac jest strasznie ciężkie. Sama nieraz się głowie jaką cene podać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze mam problem bo wydaje mi się że biorę za dużo:(

      Usuń
  28. Słyszałam o tej serii ale dopiero Ty otworzyłaś mi oczy na jej zawartość. Muszę dołączyć do biblioteczki.
    A kostka, znowu bomba, cena w sam raz, chyba, że ktoś woli z Chin ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo ze niektórzy wolą z Chin...:P Zawartość jest świetna...jak małej się nie spodoba to ciebie na pewno wciągnie...wiesz że ja codzinnie nad nią siedzę...i szukam...:)

      Usuń
  29. mnie i moich chłopaków seria mam oko nie urzekła, i jak na razie nie staramy się do niej wracać:). a co do ceny kostki, to uważam, że za niska:) serio. Ja w prawdzie też nie umiem wyceniać tego co robię, i chętnie oddałabym za darmo :), ale biorąc pod uwagę że wiązanka kwiatów, potrafi kosztować 100zł lub więcej (a cieszy tylko chwilkę), a to jest ręczna robota, dłubanina, to musi kosztować. chińszczyzna też nie kosztuje mało, a ty do tego prace robisz indywidualnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyceniać swje prace jest ciężko...nie chce z ludzi "zdzierać"...zarabiać raczej też na tym nie zarobię....to raczej takie hobby dla relaxu i uśmiechu dziecka:)

      Usuń
  30. dziękuję za miłe słowo, już zapisałam się do zabawy u Nitek :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Super pomysł i wykonanie :) wiadomo, że na tym się nie "zarobi", ale ile radości jak widzi się zadowoloną minę obdarowanego nie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie...dlatego tak się cieszę jak mi ktoś wysyła zdjęcie obdarowanego:)))))

      Usuń
  32. piękna kostka, naprawdę i myślę, że cena jest jak najbardziej adekwatna, a już na pewno nie wygórowana. Trzeba cenić swoją pracę, a jak ktoś chce kupować rękodzieło, to musi być przygotowany, że nie zapłaci tyle co w biedronce:)) Co do Mamoko, to też mamy i uwielbiamy, chociaż początkowo miałam podobne odczucia (mdłe kolory, dziwaczne stwory..). Co takiego mają w sobie recenzje u Olgi, że człowiek jest w stanie wydać fortunę na książeczki dla dzieci? Ale najważniejsze, że potem zarówno ja, jak i dziecko jesteśmy bardzo zadowoleni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze się nie zawiodłam...książki które poleca Olga i Zezuzulla mogę brać w ciemno:)

      Usuń
  33. U nas rządzą czereśniowe a mamoko w empiku nie przypadło do gustu - kostka - no cóż - wyśmienitość....

    OdpowiedzUsuń
  34. 35 to niedużo naprawdę...za taką kostkę....A kostka jest piękna:))))
    Co do Mam Oko - Mamoko:) seria jest rewelacyjna, ale my się z nią jeszcze wstrzymujemy:) Recenzje Olgi I Zezuzulli są cudne, ale nie bazuję tylko na nich - sama szperam i mam swoją wish listę, niestety dopiero teraz będę mogła powoli realizować swoje książkowe plany...Też o tym będzie na blogu:) ale to dopiero pewnie jesienią;)

    OdpowiedzUsuń
  35. kostka rewelacja!!! pięknie łączysz wzory i kolory

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Osoby komentujące anonimowo proszę o podpisanie się...:)