46 Eco-grzechotki czyli hand made dla bobasa

Materiały przyjazne dziecku, różnorodne faktury, kontrastowe kolory, drewniane kółeczko do trzymania i podgryzania. W środku wypełnione granulatem...jedna szeleści, dwie brzęczą.
Inspirowane grzechotkami które można zakupić TUTAJ
Dla mnie niestety za drogie...więc poświęcając dwa wieczory powstały takie nasze na wzór tamtych z małymi zmianami. Wikusi się spodobały a więc liczę na to, że prawowitemu właścicielowi też przypadną do gustu. Planuję jeszcze doszyć rzepy u góry żeby je można było np doczepić do pałąka maty edukacyjnej.








* * * 
Dziś Walentynki więc korzystając z okazji życzę Wam dużo miłości na co dzień.

I mój ulubiony cytat Paula Coelho
"Kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości"

Raczek


46 komentarzy:

  1. Byłam pewna, że to są te, które można nabyć w sklepie! :)) Oglądałam je ostatnio, po wpisie u Karolinki z bloga 9 miesięcy z brzuchem :)Tylko ta cena właśnie...:(
    Rękę bym sobie dała uciąć, że dokonałaś zakupu, a tu proszę! :)))
    Gratuluję Ci talentu, też bym uszyła, ale maszyna zastrajkowała, a ręcznie to by mi wyszło....hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uszyłam ręcznie-spróbuj koniecznie:)
      Moja maszyna też niestety odmówiła posłuszeństwa...a tyle miałam planów...

      Usuń
    2. Ja też myślałam, że kupione ;) Piękna robota - chyba się skuszę na podobne dla nas ;)

      Usuń
  2. Genialne! Panda skradła moje serce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się ciągle wgapiam w pingwina:)

      Usuń
  3. Piękne grzechotki :)
    Dla Was również dużo miłości i uśmiechu Raczku :)
    Pozdrawiam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne
    pomysłowa mama jesteś :))) i pln zostało w kieszeni!!!

    dużo miłości Wam życzę na co dzień
    cmokam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne zrobiłaś te grzechoteczki, myślę że Synek będzie zadowolony :-) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. grzechotki wyszły Ci rewelacyjnie! nawet bardziej mi sie podobaja niż te ze sklepu!:) buziaki dla Was:*

    OdpowiedzUsuń
  7. Dużo miłości z okazji walentynek!! :) ps. a można złożyć zamówienie? przepiękne:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudne :) poproszę o małe DIY w tej kwestii :) albo choć krótkie info skąd wziąć takie kółeczka i granulat lub "brzęczałkę" do środka :) Bo zabaweczki rozumiem filcowe prawda ?? :) pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kółeczko od drewnianego karnisza...brzęczałka to kinder jajko z grochem w środku, granulat z poduszki. resztki tkanin czyli minky, welur, bawełna no i filc:)

      Usuń
    2. kółko od drewnianego karnisza mnie rozłożyło na łopatki :) a wyglądało tak znajomo :) dziękuję za info :) ps. 3m3m kciuki za drugiego Dzidziusia :)

      Usuń
  9. Kapitalne !!! brzuszek pingwina - taki milusi ;)
    Zdolne raczki masz Kochana - brawo !!!
    Mnóstwa miłości - zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzuszek pingwinka jest mega miękki:))))

      Usuń
  10. Prześliczne:) Twoje warte są znacznie więcej niż, te sklepowe, włożyłaś w nie serce, troszkę czasu i talent:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zazdroszczę Ci chęci :) ja leniwa się ostatnio zrobiłam, że hej!

    Wam również wszystkiego dobrego :*

    OdpowiedzUsuń
  12. śliczne są..masz talent do takich rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Z niedowierzaniem podziwiam twoje prace. Prawdziwe arcydzieła. z przyjemnością zaczynam obserwować twojego bloga!:) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. przepiękne grzechotki :D mam nadzieje że jeszcze kiedyś i u nas takie zagoszczą :D

    OdpowiedzUsuń
  15. wow z każdym postem coraz bardziej mnie zadziwiasz cudne sa pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  16. Grzechotki super. NA pewno się spodobają właścicielowi, o ile siostra odda:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zakochałam się w pingwinku :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak zwykle szalejesz! :) Ale wyszły bosko!!!! Gdybym tylko miała trochę talentu w rękach.. :)
    A pingwin skradł moje serce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pingwinek to też moja miłość:P
      Może spróbujesz zrobić...:)

      Usuń
  19. Są wspaniałe!!! piekne rzeczy tworzysz, tym bardziej że jak czytam wszystko ręcznie!!! podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ręcznie bo maszyna zastrajkowała:(

      Usuń
  20. to wiem, w którą stronę się uśmiechać, jeśli w planach będzie bobas :) super! ja jestem szyciowo zupełne beztalencie... ja w papierze mogę robić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doszłam do wprawy więc jak by co to śmiało:)

      Usuń
  21. Jesteś niesamowita, że robisz takie rzeczy sama. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  22. świetne!
    Panda jest rewelacyjna - to ulubiony zwierzak mojego synka!:)
    pozdrawiam, Kaja

    OdpowiedzUsuń
  23. świetne! plus kila groszy zaoszczędzone ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wspaniałe grzechotki ;) wygodne i praktyczne.

    OdpowiedzUsuń
  25. Śliczne :) rzeczywiście cena 60 zł/szt. jest troszkę przesadzona bo co gdy dziecku nie przypadną do gustu ? Nasz upatrzył sobie grzechotkę z materiały z metkami i tylko ją męczył. A cała reszta leżała. Może córeczka je wykorzysta. Raczku a Wikusia miała w swoim pokoju mega kolorowy dywanik. Powiedz mi gdzie Go kupiliście ? (Widziałam na deccori )

    OdpowiedzUsuń
  26. Jesteś fantastycznie kreatywna ...

    OdpowiedzUsuń
  27. ale super są te grzechotki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Osoby komentujące anonimowo proszę o podpisanie się...:)