19 Organizer do samochodu czyli...:)

Organizer do samochodu czyli (nie taka) krótka historia o tym jak to wyzwanie mnie przerosło.
A zaczęło się tak...w sierpniu ogłosiłam Konkurs szyciowy.
Napłynęło wiele zgłoszeń...miałam nie mały problem żeby wybrać ten jeden jedyny projekt, który w ramach nagrody miałam uszyć.
Organizer do samochodu projektu Marty ujął mnie bardzo...przede wszystkim praktycznością.

Projekt sobie a realizacja sobie...nie było to takie proste...oj nie...oto co mi wyszło.
Teraz widzę, że kieszonka na tablet krzywo wszyta:P










Zestaw kolorystyczny był wybrany przez Martę:)
Starałam się zachować wiernie układ kieszonek jednak musiałam nieco zmodyfikować wygląd organizera żebym w ogóle dała radę to zrealizować. Teraz myślę, że mogłam to rozwiązać nieco inaczej ale nie wiem jak by to było w praktyce.

Jak Wam się podoba efekt???

Pozdrawiam

Hally


19 komentarzy:

  1. Super organizer, świetny pomysł. Też by się nam przydał do auta.

    OdpowiedzUsuń
  2. Eee tam. Organizer krzywo wisi, a nie krzywa kieszonka :p
    Myślę, że udało się zrealizować projekt :)
    Nam osobiście nie sprawdził się organizer. Fotel musi być ustawiony tak, żeby mały pasażer z tyłu mógł sam dosięgnąć. A niestety tak nie jest. Irek coś tam próbował dosięgać.
    Efekt - pourywane kieszonki, przedmioty wszedzie tylko nie w organizerze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładnie wyszedł :-) Zwłaszcza zwierzaki na kieszonkach mi się podobają :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest nieźle ! Twoje pomysły nigdy nie przestaną mnie zaskakiwać. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja takiego narysować nie umiem a tym bardziej uszyć <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Pomysł fajny, tylko jak pisze Mama Sokole Oko dziecko musi dosięgnąć. Myślę, że dla starszaków to świetny patent, ale dla dwultaka to jeszcze nie to (nie licząc, że nasz dwulatek siedzi po środku).
    Wykonanie, mimo krzywej kieszonki, która dodaje uroku, super :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No ekstra!
    Też mam w planach uszyć organizer, tyle, że trochę inny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja bym nawet tak narysować nie potrafiła, a co dopiero uszyć ;)
    Szacuneczek Paniom :))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Suuper sobie z nim poradzilas :) Fajne kolorki :) I prawda jest ,ze czasem to co wydaje sie proste do uszycia ,wcale wkoncu takie nie jest :) Pozdrawiam Cie Serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyszło rewelacyjnie:) a z przerostem formy nad treścią dokładnie rozumiem. Pamiętasz jak opowiadałam i pisałam o tipi? teraz się z tego śmieję, ale jak go szyłam do śmiechu nie było:P
    Pozdrawiam ciepło i oby więcej projektów zostało zrealizowanych:)))

    OdpowiedzUsuń
  11. No powiem Ci... po obczajeniu projektu wydało mi się to niemożliwe w realizacji ręcznej, nietaśmowej, a Ty to cudownie zrobiłaś. W całości i detalu wooow, szóstka z plusem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hally, jest świetny, taki energetyczny i cała moc przegródek na skarby! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny pomysł, zwłaszcza na dłuższe trasy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakiś czas temu też sobie uszylam organizer do auta (choć Twojemu nie dorasta do pięt). Bardzo nam się przydaje- synek jest jeszcze mały, ale dla mnie to ogromne ulatwienie-mam pod reka zabawki, mokre chusteczki,kubeczek itd.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Osoby komentujące anonimowo proszę o podpisanie się...:)