17 Zbudowałem i zburzyłem - tydz 9 projektu Samo się :)))))

Co prawda Franulek sam wieży zbudować nie potrafi ale zburzanie wychodzi mu doskonale:))))
Zabawa jest tak świetna, że ciągle mu mało...
Ten tydzień projektu był zdecydowanie tygodniem zburzania...i to zburzania dźwięcznego:P



Bo jak tu się oprzeć takiej budowli???



  Cel już jest blisko...wystarczy dotknąć paluszkiem i....


...i rozlega się dźwięczne BACH!!!!!



..takie ładne klocki należy koniecznie obejrzeć dokładnie...
trzeba sprawdzić w którym co dzwoni, brzęczy i grzechocze...



* * *
Przypominam o trwających aukcjach na rzecz Franka:)
Wystarczy kliknąć w banerki z prawego paska by przenieś się na aukcje...
Możemy pomóc.
Franuś potrzebuje naszego wsparcia...
Każdą nawet najmniejszą kwotę możemy wpłacić tutaj KLIK

Pozdrawiam

Hally (Raczek)





17 komentarzy:

  1. Super te klocuszki dźwiękowe, nie dziwię się, że jest dla Franulka przednia zabawa z ich burzeniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te niedźwiękowe zburza z takim samym entuzjazmem:P

      Usuń
  2. My co prawda dźwiękowych nie posiadamy, ale burzenie wież z klocków to także ulubiona obecnie zabawa Kudłatej ;-) Pozdrowienia dla Was!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci uwielbiają wyburzać....z budowaniem już gorzej:P
      Pozdrawiamy:))))

      Usuń
  3. i ja już przygotowałm ten wpis, tylko czeka na publikację:)) u nas też dużo burzenia było:))) A Franulek ma super dźwiękowe klocki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. A tak niedawno moje Paczwarka maszerowała na czworaka do wieży z kloców.
    Uwielbiam patrzeć jak Franuś się zmienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmienia się zdecydowanie za szybko...zaraz zacznie biegac a ja pamiętam jak go ze szpitala przywieźliśmy:)

      Usuń
  5. Bo burzenie wywołuje większą adrenalinę niż budowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. piękne zdjęcia:) fantastyczna zabawa, siła leży w prostocie:) pozdrawiam.

    http://www.alelarmo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Super te klocki :)
    Burzenie...tak, to najlepsza zabawa. Irek buduje, Jerzu burzy.

    Ale Franko zmienił się! Do siostry teraz podobny.

    OdpowiedzUsuń
  8. Taka zabawa jest doskonała. Staś teraz już prawie trzylatek też uwielbia takie zabawy, ale sam już sobie stawia wieżę. Mamy podobne klocki, tylko plastikowe. W każdym coś jest ukryte, coś grzechocze, coś się kręci. Są z nami od początku i nadal bawią :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jejku, ja jestem jakaś nieogarnięta w temacie zabawek dziecięcych. Pierwszy raz słyszę o klockach dźwiękowych :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Osoby komentujące anonimowo proszę o podpisanie się...:)