49 Patataj, patataj czyli Wiki się bawi:)

"Patataj, patataj,
pojedziemy w cudny kraj!
Tam, gdzie Wisła modra płynie,
szumią zboża na równinie.
Patataj, pataj..."


Czasem są takie dni, gdy budzi się rano i pyta czy jedziemy do Oli, do koników.
Ciągle o tych konikach....a gdy już tam pojedziemy wcale taka odważna nie jest. Pogłaskać się boi...wsiąść nie chce...ale wpatrywać by się mogła dłuuugo...
Co innego Franulek...jemu żaden zwierz nie straszny...


Wczoraj miejsca sobie znaleźć nie mogła...chodziła...szukała..znalazła patyk z czerwoną kulką na końcu...patyk od zepsutego pchacza, którego zostawiłam z myślą o koniku.
W końcu nadszedł jego czas...
Godzina pracy...albo nawet i nie...i gotowe:)))



Drewniany kijek, trochę poduszkowego wypełnienia, skarpeta, 2 czarne guziki, trochę filcu, kawałek sznurka i stara koszulka na grzywę:)
Igła i nitka...wypchałam, nadziałam na patyk i zaczęłam doszywać elementy...
Wikusia po przyszyciu każdego elementu testowała swojego wierzchowca...
Teraz jest szał...właśnie z nią siedzi i czyta książkę:))))








Pozdrawiam

Hally





49 komentarzy:

  1. Teraz potrzeba stajni dla tego rumaka :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny pomysł! Teraz pewnie będziesz musiała drugiego dla Franulka zrobić :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak bo już się o niego kłócili;)

      Usuń
  3. Suuper !!! :) Niewiele potrzeba ,aby uszczesliwic dziecko :):) Super konik wyszedl Ci :) Pozdrawiam Cie Serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję;) faktycznie czasem potrzeba tak niewiele...

      Usuń
  4. kapitalna zabawka :-)
    sama myślałam o takich konikach dla dzieciaków ale boję się że zaraz zaczną się nimi okładać ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe..jest też i taka możliwość;p

      Usuń
    2. to bardzo prawdopodobne :))))))))))))))))))))))

      Usuń
  5. Hheheehe a jaka radocha :) bezcenne ...
    Bo, że pomysł i wykonanie rewelacyjne to chyba pisać nie trzeba ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ty to masz dar :D konik wyszedł super :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny:) My mieliśmy robić albo zamówić u mojej mamy, ale akurat na wyprzedaży trafił sie tak cudowny koń, że sprawa się rozwiązała sama:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak by nam sie jakis trafil to bym nie pogardziła;)

      Usuń
  8. Hally, jesteś genialna, konik jest cudny!

    OdpowiedzUsuń
  9. Aaaa!!! Własnie sobie przypomniałam, że nam tata takie konie robił. Piękny!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co to za Ola od koników?

      Usuń
    2. Hance musisz zrobic to jak przyjedziexienalbo my do Was to razem będą sobie hasać;)

      Usuń
  10. Kuń ;) genialny. Franka w stosunku do tych zwierząt tak samo odważna jak Wiki... jak są daleko :) uwielbia!

    Nie ma chyba niczego co milsze jak doceniona praca Mamy. Obiad zje ze smakiem, zabawka zrobiona własnoręcznie najulubieńsza... aż się chce być rodzicem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No..w takich chwilachntenrodzicielstwo to sama radość;))

      Usuń
  11. jak nie wiele do szczęścia potrzeba....Wikusia zadowolona a mama kolejny projekt wykonała na 100%
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumiebteraz nieco inaczej bym zrobiła ale niech sobie już jest taki niedoskonały;)

      Usuń
  12. Dziękuję;)Ale żeby od razu genialna..w internecie są tak fantastyczne że mojego to aż wstyd pokazać;p

    OdpowiedzUsuń
  13. Taka mama z głową pełną pomyslow i zdolnymi rączkami to skarb :)

    OdpowiedzUsuń
  14. można, można? niech żyje zdolna mama :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można chociaż się czerwienie jak burak królowo:***

      Usuń
  15. I kto tu ma talent Kochana? Brawo!!! Super kuń :)
    Rękodzieło mamy dla dzieci i ich zachwyt bezcenne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reakcja dzieci to najlepszani najszczersza ocena;)

      Usuń
  16. Świetny Ci wyszedł ten konik :) Pewnie Wikusia się z nim teraz nie rozstaje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co ją jeszcze trzyma ale niedługo jej pewnie przejdzie;p

      Usuń
  17. świetny konik :)))
    pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
  18. Osobiście zabawki na kijkach omijam, bo do mnie nie trafiają, ale ten Wasz konik uroczy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem obawy..u nas póki co jest używany jak należy;)

      Usuń
  19. Fantastyczny jest! Gratuluję pomysłu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chwila pracy, a dziecko zadowolone :-D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Osoby komentujące anonimowo proszę o podpisanie się...:)